Moi drodzy, moi mili 😁
Jestem oblepiona endorfinkami!!
Gdyż jesień 🍂...
Jakoś tak mnie przyjemnie uskrzydla 😁🪽🪽
Buszuję sobie po kuchni :
królowa pomidorowa dziś nas wzmocniła, fasolka bretońska kusi zapachem, ciasto na buły paryskie rośnie 💪, to mam chwilkę żeby podzielić się z Wami nietuzinkowym przepisem na rozgrzewającą zupkę curry.
Jesień 🍂 jesień 🍂 ach to ty!!
SKŁADNIKI:
* cebula
* 3 ząbki czosnku
* 1 pierś z kurczaka ( oczyszczona z błon)
* 1 łyżka przyprawy curry
* ¼ szklanki mąki
* 1 litr bulionu
* 2 szklanki mleka
* ¼ szklanki śmietanki słodkiej
* 1 jabłko pokrojone w kosteczkę
* 1 łyżka brązowego cukru
* 2 łyżki masła
* sól i pieprz do smaku
PRZYGOTOWANIE:
Obieramy czosnek, cebulę i jabłko
Cebulę drobno kroimy w kostkę, jabłko w kosteczkę i oczyszczona pierś w kosteczkę - drobną.
Czosnek drobno siekamy.
W garnku z grubym dnem roztapiam 2 łyżki masła, przesmażam cebulkę i posiekany czosnek.
Gdy cebulka zmięknie dodaję pierś z kurczaka, curry i przesmażam całość 3-4 minuty od czasu do czasu mieszając.
Wsypuję mąkę, mieszam , przesmażam, zalewam całość bulionem. Energicznie mieszam.
Dolewam mleko i śmietanę.
Gotuję całość na małym ogniu 3-4 minuty. Dodaję jabłuszko, cukier, doprawiam solą i pieprzem.
Jeszcze chwilkę gotuję (2-3 minuty)
Zupkę podaję z chlebkiem nan, grzanką lub bułeczką paryską.
I mimo tego, że za oknem zimno, ciemno i deszczowo, to szczęśliwa jestem, bo jakże jest przyjemnie gdy w tle Melody Gardot " The Rain" i tyle smakołyków cieszy kubeczki smakowe 🫶🦋🍃😘
I pięknie jest i skromnie bardzo jest
🩵🩶🧡
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz